Pożegnanie Ediego

Posted by | No Tags | Nasi podopieczni · Pożegnania · Z życia Fundacji | Brak komentarzy do Pożegnanie Ediego

Tak było:

Pamiętacie Tediego? Psiaka z uszkodzoną szczęką, okiem, jądrami? Dla którego równo miesiąc temu szukaliśmy ratunku? Który dzięki Waszej pomocy pojechał do lecznicy i pozostał w szpitaliku? Okazało się że ma anemię, anaplazmozę, ogólny stan zapalany. Operacja musiał poczekać kilkanaście dni, nim stan zdrowia Tediego będzie stabilny. Ale i to się udało zrobić- szczęka naprawiona, oko niestety musiało zostać usunięte, kastracja wykonana, rany zaleczone.

Niestety, mimo rozpaczliwych poszukiwań, nie udało nam się znaleźć domu tymczasowego dla psiaka. Stąd bardzo dziękujemy Fundacji Emir, która odpowiedziała na nasze dramatyczne apele i zgodziła się przyjąć Tediego pod swój dach, tak by bezpiecznie mógł czekać na własny dom.

Tedi już w drodze do Emira, a my nadal bardzo prosimy o pomoc w ogłaszaniu Tediego, poszukiwania dla niego domu, tak by długo nie musiał czekać na swój własny kawałek podłogi. Bo ON na to bardzo zasługuje.Fundacja EMIR bardzo dziękujemy za przyjęcie psiaka pod swój dach.(23.06.2018 r.)

Dziś Tedi zasnął na zawsze.

Najzwyklejszy ze zwykłych pies po ciężkich przejściach i operacjach,w naszej fundacji znalazł swoje bezpieczne miejsce na Ziemi, choć nie był to upragniony dom. którego się nie doczekał

Przywieziony 23.06.2018 r. jako ok 5-6-letni pies spędził z nami kolejne 6 lat. Kontaktowy, dynamiczny z psami łączyła go „szorstka przyjaźń”; suki darzył umiarkowanym zainteresowaniem. Zdecydowanie pełna miska to zawsze był obiekt jego pożądania,

Ostatnio spowolniał, stał się mniej dynamiczny, i mniej łapczywie jadł. Kładliśmy to na karb jego wieku. Wszak 12 lat- to już starość,a ona wyciska przecież swoje piętno na wszystkich stworzeniach- ludzi nie wyłączając.

Dziś rano zastaliśmy go martwego; odszedł cicho.

Matka -Natura przyszła po swoje dziecko niepostrzeżenie.


No Comments

Leave a comment