Animal Hoarding, czyli zbieractwo zwierząt

Posted by | No Tags | Ciekawostki · Z życia Fundacji | Brak komentarzy do Animal Hoarding, czyli zbieractwo zwierząt

czyli zbieractwo zwierząt Czym jest zbieractwo? To posiadanie większej niż możemy utrzymać liczby zwierząt. Nie mamy warunków lub funduszy, ale zaprzeczamy temu: to właśnie jest patologiczne zbieractwo zwierząt, określane po angielsku jako „animal hoarding.”

Takie kompulsywne gromadzenie zwierząt wielu psychologów określa jako zaburzenie psychiczne, a nie świadome okrucieństwo wobec zwierząt.

Patologiczne zbieractwo (syllogomania) to choroba zaliczana do zaburzeń obsesyjno-kompulsyjnych, charakteryzująca się ogromnym przywiązaniem emocjonalnym do gromadzonych przedmiotów. Osoba… cierpiąca na zespół zbieractwa buduje swoje poczucie bezpieczeństwa poprzez przechowywanie w swoim otoczeniu różnych rzeczy. W środowiskach „animalsów” problem zbieractwa zwierząt jest nierzadki. Trudno określić dokładnie moment, kiedy pomoc dla zwierząt ( adoptowanie, opieka) może wymknąć się spod kontroli i prowadzić do niebezpiecznej choroby. Pierwsze symptomy:

  • przygarnianie dużej liczby zwierząt,
  • niechęć do ich oddawania do adopcji
  • problemy z ich utrzymywaniem w należytych warunkach.

Od tego momentu należy baczniej przyglądać się działaniom takich miłośników zwierząt

Tragedią zwierząt jest bezmyślność i brak wiedzy ludzi!!

Ile psów życiem zapłaciło za to, że ktoś”chciał dobrze, ale mu nie wyszło”? Najrozmaitszym ludziom wydaje sie, że „ratować pieska” może każdy.

OK!

Ale trzeba mieć ( a jak się nie ma to dowiedzieć się) elementarną wiedzę! sama „miłość” nie wystarczy. A jeszcze jeśli dodatkowo w ślad za wydarzeniem idzie pomoc finansowa innych wrażliwych ludzi, często okazuje się, że pies jest na drugim planie jeśli nie na marginesie. Nieważny jest jego los,leczenie, stan psychiczny – ważne jest trąbienie, że się „ratuje” i na ten „ratunek” zbiera pieniądze ( najczęściej na konta prywatne ,pozostające poza wszelką kontrolą). Męczenie psa, leczenie „w ciemno” albo w ogóle zaniechanie leczenia a tylko rozpaczliwe apele o wsparcie finansowe – to codzienność forów internetowych! A jaki jest dalszy los „uratowanego”?Często pies wymagający szczególnej opieki trafia do przypadkowych ludzi pełnych dobrych chęci, ale pozbawionych podstawowej wiedzy; albo psu uda się mimo wszystko przeżyć, albo umiera, albo zostanie uśpiony i otrzymamy komunikat: ( jeśli w ogóle): „chciałyśmy dobrze, ale nam się.nie udało”!

I parę kretyńskich serduszek jako rozgrzeszenie.

.Może czas już skończyć z tą partyzantką i tym aby każdy kto wpadnie na psa potrzebującego pomocy uzurpował sobie prawo do decydowania o jego życiu lub śmierci?

Potrzebne jest wspólne działania i nie akceptowanie tego typu praktyki. Zbieranie pieniędzy na prywatne konta poza wszelka kontrolą? Poza obowiązującym prawem? Dodatkowe dochody najrozmaitszych osób pod pozorami „pomoc psu”?! Przecież jest tajemnica Poliszynela,że wiele osób z tego procederu zrobiło sobie dochodowy biznes i źródło swojego utrzymania. Jak grzyby po deszczu powstają organizacje :”do ratowania zwierząt’ Bez nadzoru PIW,bez leczenia, kastracji, szczepień,bez infrastruktury, bez zaplecza, bez ludzi z minimum choćby wiedzy, bez najmniejszych środków finansowych.

Albo wspólnie będziemy tępić tych pasożytów robiących sobie z cierpiących zwierząt źródło dochodu, albo damy przyzwolenie ma każde skurwysyństwo kosztem zwierząt potrzebujących pomocy.

Każdy powinien odpowiedzieć sobie na to pytanie zgodnie z własnym sumieniem i..zacząć działać.

DOBRZE SIE ZASTANÓW KOGO WSPIERASZ!

ŻADAJ INFORMACJI O ZWIERZĘCIU, KTÓRE WSPOMAGASZ!

ŻADAJ DOKUMENTACJI MEDYCZNEJ!

ŻADAJ ROZLICZEŃ(popartych fakturami) ZE ZBIÓRKI!

ŻĄDAJ INFO O DALSZYM LOSIE WSPIERANEGO ZWIERZĘCIA!

WYKAZUJ OGRANICZONE ZUFANIE!

SPRAWDZAJ!!


No Comments

Leave a comment